poniedziałek, 15 lutego 2016

Poszewki na jaśki 40x40 cm, na zakładkę - bawełna w sowy

Witajcie kochani!
Dzisiaj wrzucam poszewki na jasie :) 
Wymiar 40x40, oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie by zrobić mniejsze czy większe poszewki, kwestia potrzeb  ^^
Ja akurat posiadałam takowe w wymiarze standardowym stąd też taka wielkość.
Poszewki ślicznie wykończone i dokładnie przeszyte.
Oczywiście bez guziczków, tylko na zakładkę, by mojemu synkowi nie przyszło do głowy odrywanie czy zjadanie plastikowych małych okrągłych cudów, lepiej dmuchać na zimne :) 
Klasycznie ,wrzucam kilka fotek 
buźka:*









niedziela, 14 lutego 2016

Komplet poduszki z kołderką w kokardki + różowy minky

Witam się walentynkowo!

Dziś wrzucam komplecik wykonany jakiś czas temu dla przyjaciółki z okazji narodzin maluszka.
+ jedna dodatkowa podusia dla starszej siostrzyczki by smutno jej nie było :)
Wraz z dziewczynami zadecydowałyśmy, że będzie to niespodzianka dlatego zdjęcia wrzucam z opóźnieniem ^^
W międzyczasie komplecik doszedł bezpiecznie - kurierem na miejsce przeznaczenia ,sprawiając wieeele radości.
Niech służy i się sprawdza!
Posyłamy buziaczki :* 















poniedziałek, 8 lutego 2016

Koszulka t - shirt w pandy z kieszonką

Cześć kochani!
Została mi końcówka dresówki w pandy to trzeba było ją wykorzystać!
A najlepiej na koszulkę do kompletu ze spodniami! ( patrzcie wcześniejszy post ).
Synek zadowolony poleciał dzisiaj w całym zestawie do przedszkola przez pół drogi mówiąc, że on ma spodnie w pandy ^^
Skupił się na spodniach, wiec czapka pilotka  (również w pandy), pierwszy raz od dawna nie została zaatakowana i ciągnięta za uszy z okrzykiem:
- mama ziobacz jedno ucho i djuugie..o tuu!!!
Uszy o dziwo nie odpadły, szacunek i pokłony wielkie dla mojej starej maszyny:)
A tymczasem borem lasem, zobaczymy jak będzie ze spodniami i koszulką.
Jedno wiem na pewno- szczęśliwe dziecko to w przypadku mojego synka..
... dziecko w PANDY :)

Poniżej fotki koszulki .







A na koniec. Tak się prezentuje zestaw :) 



  

niedziela, 7 lutego 2016

Spodnie dresowe w pandy - baggy

Nastał ten piękny czas !
Tak, tak, tak mam nową maszynę:) 
Ale nie taką "nowa-starą" tylko "nową-nową".
Ale nie będę się o niej rozpisywać... no! przynajmniej nie dzisiaj.
Niemniej jednak musiałam ją wykorzystać jeszcze tego samego dnia, więc już wczoraj w nocy (właściwie dzisiaj rano ^^)  powstały spodenki.
Oczywiście niezmiennie pandy królują, bo przecież odbiorcą jest mój synek.
Pasują idealnie, nie krępują ruchów i są..hmmm.. bajeranckie ;) 
Niestety mały właściciel spodni był tak szczęśliwy, że biegał z okrzykiem:
-tatooo zobaaacz mam paandy, zoaaabacz!
no i nie dał zrobić zdjęć na sobie, ale nic straconego są fotki samych spodenek.




sobota, 6 lutego 2016

Kombinezon w pandy - dresówka

Witajcie kochani !
Odzyskałam mój komputer z gwarancji i wiecie co? 
DZIAŁA !
Tak więc postaram się ponadrabiać jak szybko się da  wszelkie zaległe posty.:)

Dzisiaj kombinezon w pandy.
Powstał już jakiś czas temu, ale z powodu braku komputera nie wrzucałam nawet fotek.
Dodatkowo na domiar złego maszyna nie chciała współpracować, co chwila ścieg gubiła, igła strzelała, nici zrywała..
Ale udało się!
Mój mały fan pand zachwycony!
Dlatego warto było męczyć się z maszyną, no i chociażby dla tego okrzyku synka :
maaamo!!! uszyłaś panndyy!!! daaaaj! 
warto było zarwać noc
^^ 



środa, 3 lutego 2016

Bawełniany kosz z minky na samochodziki

W dniu dzisiejszym wrzucam kosz na matchbox'y mojego synka
Idea powstała gdy ...
po raz wtóry, w środku nocy miałam (nie)przyjemność stanąć na jeden z tych malutkich cudów ;)
O ile na prawdę zabawa tymi małymi autkami potrafi być przednia, to nocne imprezy z nimi...
... jakoś nie bardzo mnie pociągają.
Tak więc wpadłam na genialny pomysł uszycia kosza :)
Mój synek kocha koparki, a materiału został mi jeszcze kawałek z kołderki, więc nic mi nie stało na przeszkodzie utworzenia takowego autko-kosza.

Trochę o wykonaniu:
Kosz w środku wykończony futrzanym minky, dno z bawełny.
Z zewnątrz płótno bawełniane.
Wypełnienie włókniną 200g -ścianka i włókniną 100g- dno.
Oczywiście nie byłabym sobą gdybym nie zadbała o pralność ! 
Ku radości wszystkich ! (w szczególności mam ^^).
Calutki kosz można wrzucić w praleczkę i patrzeć jak cudnie sam się pierze, potem tylko suszymy za uszy :)
A dzięki przepikowaniu górnej części nic się nie poprzesuwa - nie ma prawa .
Jedyne o czym musimy pamiętać to ... aby zmniejszyć wirowanie w pralce na 800-900 obrotów max.

Wymiary:
dno o średnicy 22 cm -dlaczego tyle?, bo taki talerz miałam ... świetnie sprawdzał się jako szablon
wysokość około 35 cm -dlaczego?, by było proporcjonalnie do dna opracowanego na wspomnianym talerzu
uszy o długości około 28 cm- by swobodnie przenosić kosz wraz z zapasem autek

To tyle, na dniach postaram się nadrobić resztę postów.
Niestety mój komputer w dalszym ciągu oczekuje na części w naprawie gwarancyjnej...
...pewnie długo go nie zobaczę. 
Także trzymajcie kciuki, bo będzie się działo :)
Buziaki :*











wtorek, 2 lutego 2016

Bawełniane koszyczki na nici i nożyczki :)


Witajcie kochani :)
oto nowe cuda
Dziś po przebojach z moją maszyna postanowiłam uszyć cos małego, by sprawdzić czy w ogóle da się szyć .
Na szczęście wszystko działa, szwów nie gubi, ba!
Nawet już nie strzela we mnie kawałkami igły, co ostatnio poczyniła bez najmniejszych skrupułów, ale na szczęście mój policzek żyje, ja póki co również ;)
dlatego po przeszło trzydniowym gmeraniu, kręceniu i ustawianiu póki co maszyna chodzi...uf uf.. Oby tak zostało aż nie nazbieram na jakąś sensowną zastępczynie.
A wracając do mojego koszyczka to idealny z niego przybornik, miękki, można go złożyć, nie duży jest i do tego ładnie się prezentuje;)
promień koszyczka ok.5,5cm
wysoko na okolo 15 cm
podszyty minkym w kolorze różu
w środku szew wykończony ściegiem owerlokowym (jakos nie widziałam sensu wszywania lamowki :) )
dodatkowo dwa uszka.oczywiście można za nie trzymać i machać koszyczkiem wraz z zawartością ;)
ścianki i dno koszyczka wypełnione włókniną 100g -poszalałam,ale cieńsze jakos do mnie nie przemawiały .

Kolejnymi uszytkami będą pewnie kosze na zabawki ... No chyba, że ta moja diablica zacznie ponownie igłami strzelac